5 wrzesień 2010, Niedziela
        O FIRMIE          CENNIK     WSPÓŁPRACA        REKLAMA        KONTAKT


     Kwatery

     Oferty

     Warto zobaczyć
     Reklama











     Solina i okolice
Bieszczady - Solina i okolice


Bieszczadzkie Krupówki - zapora solińska :)

Solina należy do miejscowości, której nazwa większości z Polaków wydaje się być znana, a słysząc brzmienie słowa Solina wiemy przeważnie z czego ona słynie i gdzie się znajduje. Do Soliny dojeżdżamy od strony Leska kierując się trasą z której zjeżdżamy tuż za miejscowością Myczków, skręcając w lewo (będzie drogowskaz ). Po kilku kilometrach jazdy, mijając Podkaliszcze, dotrzemy do Soliny. Jeżeli jedziemy z przeciwnego kierunku, tj. od strony Ustrzyk Górnych i Czarnej do Soliny skręcamy na tym samym skrzyżowaniu, oczywiście już w lewo, ponieważ jest to jedyny dojazd do Soliny od tej strony. Natomiast jeżeli jedziemy od północy, na przykład od strony Bóbrki, czy Ustrzyk Dolnych wjedziemy do Soliny nieznacznie poniżej zapory. Zapora solińska jest jedną z największych atrakcji turystycznych tej miejscowości, a także całych Bieszczadów ( a już na pewno dla tych, którzy nie przepadają za wyprawami w góry ). Jeżeli zamierzamy zwiedzić zaporę, zakładając, że poruszamy się samochodem, zostawiamy nasz pojazd na płatnym parkingu ( szczególnie w weekendy trudno tu o miejsce ) na który zjeżdżamy skręcając w prawo na pierwszym ostrym zakręcie przy wjeździe do Soliny od strony południowej i dalej udajemy się pieszo w kierunku zapory, mijając nie zliczone punkty gastronomiczne, sprzedawców pamiątek, fotografów itp. Tuż przed wejściem na zaporę znajduje się tablica informacyjna, która w skrócie przedstawia jej parametry, moc elektrowni oraz datę powstania. Po prawej stronie zauważymy siatki, które okalają stromą w tym miejscu skarpę. Założono je by chronić to zbocze przed nadmiernym kruszeniem, a także turystów przed spadającymi odłamkami. Wchodzimy na zaporę. Obowiązuje tu całkowity zakaz fotografowania, jednak jak widać mało kto zwraca na ten fakt uwagę przedkładając, co zrozumiałe, chęć posiadania pamiątki w postaci filmu, czy zdjęcia z tego miejsca nad ewentualnymi konsekwencjami. Pomimo wszystko jeżeli już jest taki zakaz, to należałoby go respektować, jednak decyzję co do tego pozostawiam zwiedzającym, a sam nie namawiam ani do jednego, ani do drugiego. Po wejściu na zaporę, po jej prawej stronie, roztacza nam się pomału piękny widok zalewu, choć ze względu na jego zawiłość z zapory będziemy podziwiać tylko niewielki fragment zbiornika. Jeżeli spojrzymy w dół w stronę tafli jeziora, zauważymy sporą ilość ryb, pływających przy zaporze tuż pod powierzchnią wody. W odległości ok. kilkudziesięciu metrów od zapory ujrzymy rozmieszczone dość symetrycznie boje. Jest to granica strefy, której nie mogą przekraczać żadne jednostki pływające. Imponujące wrażenie robi tama z przeciwnej strony. Kilkadziesiąt metrów które dzieli nas od jej podstawy jest niezapomnianym widokiem. Bardziej zainteresowanych samą zaporą oraz elektrownią informuję, że istnieje możliwość zwiedzania korpusu zapory, po wcześniejszym uzgodnieniu z kierownictwem elektrowni. Przechodząc liczącą 664m zaporę, możemy się udać w kierunku kąpieliska, bądź przystani statków turystycznych. Na przystani znajduję się także wypożyczalnia sprzętu pływającego. Liczba znajdujących się za zaporą sklepików, pizzerii oraz wszelkiego rodzaju innych punktów gastronomicznych robi wrażenie.

Widok z jeziora na WZW JAWOR.

Troszeczkę powyżej znajduje się camping "Jawor", na który jeżeli zamierzamy dostać się samochodem musimy wyjechać z Soliny w kierunku Bóbrki, skręcić przed tą miejscowością na Łobozew Dolny, a dalej mijając miejscowość Jawor dojeżdżamy do campingu ( w Jaworze jest rozwidlenie na którym jedziemy w lewo, ponieważ droga w prawo wyprowadziłaby nas na Półwysep Jawor. Ze wspomnianej wcześniej przystani kursują statki turystyczne, które w sezonie odpływają praktycznie co 30 minut, więc z tej atrakcji także można skorzystać, nie jest to jednak przyjemność zupełnie tania ( np. dla kilkuosobowej rodziny) ponieważ bilety kosztują 15zł dla osób dorosłych i 10 zł dla dzieci ( ceny z sezonu 2001 ).Trasa kursowania statków zmienia się nieznacznie co kilka lat. Obecnie płyną one dwoma szlakami. Pierwszy najpierw prosto w kierunku Wyspy Małej, zwanej też Zajęczą, następnie stateczek mija ją po lewej burcie i zmierza w kierunku Wyspy Dużej, zwanej też Wyspą Energetyka mając po prawej Polańczyk, którą opływa w ok. 2/3 długości następnie zawraca i tą samą drogą zmierza do Soliny. Druga trasa prowadzi najpierw podobnie do pierwszej z tym, że Wyspa Mała zostaje po prawej burcie, a statek opływa Półwysep Jawor i zawraca w miejscu gdzie powinno być widać sporo wystających z wody pozostałości po dawnym lesie. Jeżeli ktoś nigdy nie płynął "Bieszczadzką flotą" warto z jej usług skorzystać, polecam także zajęcie sobie miejsc (przy ładnej pogodzie) na "wolnym powietrzu" ponieważ płynąc wewnątrz statku trudno oprzeć się wrażeniu, iż poruszamy się pociągiem ( to chyba z powodu okien i ławek ). Nieopodal przystani znajduje się kąpielisko oraz zjeżdżalnia wodna. Należy pamiętać, że na całym Zalewie Solińskim obowiązuje zakaz kąpieli "na dziko". Ukształtowanie dna zbiornika, oraz wystające z wody pozostałości po zalanym terenie sprawiają, że jezioro to potrafi być zdradliwe.

Widok z zalewu w kierunku Jawora.

Jezioro Solińskie - charakteryzuje się wyjątkowo dużymi wahaniami poziomu wody. Różnice osiągają 10-15m, przy czym zmiany poziomu mogą następować bardzo szybko. Z dnia na dzień poziom wody może zmienić się nawet o 1m. Jako główne powody takiego stanu rzeczy podaje się dużą zmienność przepływów Sanu, przepompowywanie wody ze zbiornika Myczkowieckiego do Solińskiego i jej oddawanie, oraz charakteryzujące się stromymi brzegami ukształtowanie dna jeziora, przez co różnice są bardziej widoczne w pionie. Południowa część jeziora dzieli się na dwie odnogi. Zachodnia dochodzi do Bukowca i ma około 14km długości, natomiast wschodnia, która jest większa powierzchniowo, dochodzi do Rajskiego, a jej odgałęzienie do Chrewtu. Odnoga ta ma ok. 27km długości. Natomiast łączna długość linii brzegowej zbiornika wynosi ok. 160km. Średnia głębokość jeziora to 25m, a maksymalna ponad 60m .

Jezioro Myczkowieckie - jest nieporównywalnie mniejsze od Solińskiego, ma ok. 2km kwadratowe powierzchni, pojemność ok. 10mln metrów sześciennych, a długość ok. 6km. Średnia głębokość tego zbiornika wynosi 5m, natomiast maksymalna ok. 15m. Ciekawostką jest fakt, że temperatura wody Jeziora Myczkowieckiego jest o około 5 st/C niższa od temperatury w Jeziorze Solińskim. Dzieje się tak dlatego, że zbiornik myczkowiecki jest zbornikiem wyrównawczym dla solińskiego co powoduje mieszanie się wód obu tych akwenów, przy czym do Jeziora Myczkowieckiego dostaje się woda z dennych warstw zbiornika Solińskiego, stąd wahania temperatury. W odróżnieniu od Jeziora Solińskiego, Jezioro Myczkowieckie posiada przeważnie łagodne brzegi. Jest tu znacznie mniej rozwinięte zaplecze turystyczne, jednak na jego brak i tu nie można narzekać. Najwięcej miejsc gdzie można się zatrzymać jest w okolicy samych Myczkowców po północnej stronie jeziora oraz pomiędzy Myczkowcami, a Bóbrką, u podnóża góry Koziniec ( 527m.n.p.m).

Miejscowości

Polańczyk - to obok Soliny chyba najbardziej znany kurort nad Zalewem Solińskim. Dzieli się na Polańczyk, oraz Polańczyk Zdrój leżący na początku tzw. Cyplu Polańczyka. Na samym końcu tego cypla znajduje się Centralna Baza WOPR. Polańczyk posiada status uzdrowiska nadany w 1974r, leczy się tu głównie choroby układu oddechowego. W Polańczyku występują następujące wody mineralne: wodorowo-chlorkowo-sodowe, wodoro-węglanowo-chlorkowo-sodowe, oraz wodoro-węglanowochlorkowo-bromkowo-jodowe. Znajduje się tu sporo ośrodków wypoczynkowych min. "Dedal", "Atrium", "Plon", "Solinka" , "Relawia" i "Unitra" . Przy przystani "Unitry" znajduje się wyznaczone kąpielisko. Pewnym "minusem" jest fakt, że w Polańczyku brzegi zbiornika są bardzo strome, stąd ograniczony dostęp do jeziora, jednak przeważnie każdy z ośrodków posiada własną przystań i zejście do niej prowadzące. O wiele łagodniejsze brzegi są w okolicy promu na Wyspę Energetyka. Na samej wyspie jest min. Wypożyczalnia sprzętu wodnego, obok niej kąpielisko i przystań. Kolejna wypożyczalnia sprzętu pływającego znajduje się na cyplu Polańczyka, przy Głównej Bazie WOPR, od strony Zatoki Komunalnych ( Fiord Nelsona ). Zimą w Polańczyku można pojeżdzić także na nartach. Jest tu niewielki wyciąg (280m) na górę Horb. Bardzo ładny widok na jezioro roztacza się z trasy małej obwodnicy, nieopodal jej skrzyżowania z drogą do Zdroju. Do ciekawszych zabytków znajdujących się w Polańczyku, zaliczyć należy murowaną cerkiew z 1907r, w której obecnie znajduje się kościół, plebanię także z 1907 roku, oraz znajdującą się przy cmentarzu kaplicę z 1909 roku. We wspomnianym kościele znajduje się min. Ikona Matki Boskiej z pierwszej połowy XVIIIw.

Bóbrka - jest to wieś położona w dolinie Sanu, nad Jeziorem Myczkowieckim. Początki wsi sięgają XV w. W latach 1876-88 we dworze w Bóbrce mieszkał znany komediopisarz i miłośnik Bieszczadów Józef Bliziński, autor takich komedii jak "Rozbitkowie" i "Pan Damazy". W Bóbrce znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona jego pamięci. Mieszkańcy Bóbrki wsławili się min. Biorąc udział w 1932r w krwawo stłumionym powstaniu leskim, przeciwko próbie wprowadzenia pracy przymusowej przy budowie dróg. W 1962r odsłonięto pomnik poświęcony tym wydarzeniom. ( przy głównej drodze przed Soliną). Nieopodal Bóbrki znajduje się także nieczynny dziś kamieniołom. (pomiędzy wsią, a szczytem Kozińca, na jego zboczu). Z tego kamieniołomu pochodził surowiec do budowy zapory w Solinie.

Chrewt - jest niewielką miejscowością położoną przy końcu odnogi wschodniej jeziora, która rozgałęzia się na dwie mniejsze odnogi. Jedna z nich prowadzi do Rajskiego, a druga właśnie na Chrewt jako Zatoka Potoku Czarnego, ponieważ Potok Czarny uchodzi w tym miejscu do jeziora. Na Chrewcie jest spory camping z zapleczem sanitarnym, wyznaczone kąpielisko z ratownikiem (posterunek WOPR), bar "Nad Zalewem", oraz kilka ośrodków wypoczynkowych. Zatoka ta jest bardzo płytka, po obu jej stronach są rozległe mielizny. Zanim powstał Zalew Soliński, oraz jeszcze wcześniej czyli przed wojną, Chrewt był dużą wsią, jednak większa jego część została spalona przez UPA, a pozostałości zatopione wodami zbiornika.

Kąpielisko w Wołkowyji

Wołkowyja - wieś założona na prawie wołoskim ok. 1463r. Dawna Wołkowyja ciągnęła się od ujścia potoku Wołkowyjka do Solinki w górę jej doliny, oraz w dolinie samej Solinki. Wołkowyja bardzo ucierpiała w czasie walk z UPA - wielu jej mieszkańców zostało zamordowanych. Obecnie Wołkowyja jest chętnie odwiedzana przez turystów lubiących wypoczynek nad wodą. Jest tu kąpielisko, wypożyczalnia sprzętu wodnego, sporo barów, smażalni ryb, oraz pola namiotowe i camping. Kąpielisko jest strzeżone przez ratowników WOPR ( dyżury od rana do ok. 17:00 ).Jeden z campingów znajduje się przy wyjeździe z Wołkowyji w kierunku Bukowca, niejako za smażalnią ryb (po objechaniu zatoki, pierwszy podjazd pod górę), natomiast drugi jakiś kilometr dalej (Czaków). Pomiędzy campingami znajduje się ośrodek zarybieniowy. Dość przyjemny jest zajazd "Kuźnia", tuż przy końcu zatoki, można tu wynająć pokoje i całkiem nieźle zjeść w przystępnej cenie."Podobnie jak Chrewt, Wołkowyja jest bardzo płytką zatoką i przy niskim poziomie wody część od ośrodka zarybieniowego, aż pod Bukowiec jest w zasadzie niedostępna dla rekreacji, ponieważ woda znajduje się wtedy jedynie na środku zatoki, a oddzielają nas od niej spore połacie mułu i błota.

Bukowiec - wioska na południowym końcu odnogi Jeziora Solińskiego, leżąca u stóp Korbani i Kiczery. Wieś pochodzi prawdopodobnie z 1498r. W Bukowcu wpada do jeziora Solinka, która przed Bukowcem tworzy bardzo malownicze zakola. Jest tu między innymi pole namiotowe (camping) położone pomiędzy dwoma mostami, otoczone niejako z trzech stron wodą.

Myczkowce - położone są w dolinie Sanu w pobliżu zapory i Jeziora Myczkowieckiego. W czasach średniowiecza na pobliskim wzgórzu stał warowny gród, stąd też góra przyjęła nazwę Grodzisko (552m.n.p.m.). Myczkowce są jedną z najstarszych bieszczadzkich wsi, zostały założone w 1376r. Od czasów wybudowania zapory Myczkowce rozwijają się jako ośrodek wypoczynkowy i turystyczny. Z ciekawszych zabytków Myczkowców należy wymienić spichlerz podworski z XIXw, i kapliczkę upamiętniającą zniesienie pańszczyzny w 1848r. Znajduje się tu także kościół murowany (kiedyś cerkiew) z 1912r. W Myczkowcach - Osiedlu jest urwisko skalne na Sanem o ciekawie wykształconych formach skalnych, uznane za pomnik przyrody.

Podsumowując nie sposób nie zauważyć, że Solina i okolice przyciągają nas przede wszystkim z powodu jeziora. Jezioro Solińskie jest piękne i warto nad nim przynajmniej raz w życiu być, choć myślę, że kto raz tu przyjedzie będzie chciał jeszcze wrócić. Sporo uroku zbiornikowi dodają okalające go wzniesienia, lasy, oraz strome brzegi przechodzące miejscami w fiordy. Należy pamiętać, że Zalew Soliński objęty jest strefą ciszy w związku z tym wprowadzono tu zakaz używania łodzi motorowych z silnikami spalinowymi, nie dotyczy to jedynie policji wodnej, oraz WOPR. Jeśli chodzi o ośrodki wypoczynkowe, to najlepszym, a przynajmniej najlepiej wyposażonym jest Wojskowy Ośrodek Wypoczynkowy "Jawor", położony u stóp góry Jawor, w centralnej części jeziora, na Półwyspie Jawor. Wybudowano w nim między innymi obiekty sportowo-rekreacyjne jak: hala sportowa i boiska, przystań wodna, kryta pływalnia i kawiarnia, a na stoku góry Jawor jest wyciąg orczykowy o długości 920 metrów i trasie zjazdu wynoszącej ok. 1500m. Z pewnością, aby zobaczyć jak największą część jeziora, poznać jego odnogi i zatoczki, dobrze jest przyjechać tu z własnym sprzętem pływającym, jednak korzystając z dróg okalających jezioro, oraz wypożyczalni sprzętu wodnego, także powinno udać się nie przegapić najciekawszych jego fragmentów.



Piotr Szechyński
www.bieszczady-s.fr.pl


     Hosting
     Reklama


 Wydrukuj     Poleć znajomemu


O Firmie | Cennik | Współpraca | Reklama | Kontakt
Copyright © 2oo2, iPX.pl. All rights reserved.